Ślubne przesądy

Ślubne przesądy

Ślubne przesądy funkcjonują we wszystkich kulturach. Pod każdą szerokością geograficzną małżonkowie zaklinają los, aby ich wspólne życie było długie i szczęśliwe.

Przygotowałam dla Was przegląd najpopularniejszych  ślubnych przesądów funkcjonujących w polskiej kulturze.

1. Ślub powinno zawierać się w miesiącu z literą „r” w nazwie. Absolutnie nie powinno się brać ślubu w maju. Jak mówi powiedzenie: „Majowy ślub, szybki grób”.

2. Nie powinno brać się ślubu w poniedziałek, bo „od poniedziałku nie warto zaczynać” i nie w piątek, bo to”zły początek”. Tymczasem w anielskiej tradycji poniedziałek gwarantuje bogactwo, a wtorek zdrowie. Środa uważana jest za najlepszy dzień do zawarcia małżeństwa. Najpopularniejsza sobota (także u nas) jest najgorszy ślubnym dniem (w angielskim folklorze). Najlepiej, aby dzień ślubu wypadł w dzień świąteczny, np. w Boże Narodzenie.

3. W naszej szerokości geograficznej w dniu ślubu goście i narzeczeni, patrząc w niebo, powtarzają jak mantrę: byle nie padało. Wiadomo, że jaka pogoda w dniu ślubu, takie będzie małżeństwo. Gdy pada optymiści wróżą, że na małżonków spadnie deszcz pieniędzy. Pesymiści wieszczą, że panna młoda będzie miała „przepłakane życie”. Na Wyspach Brytyjskich, gdzie „albo pada, albo leje” deszcz w dniu ślubu uznaje się za dobry znak.

4. Pan młody nie może zobaczyć panny młodej w sukni ślubnej przed ceremonią.

5. Pannie młodej nie wolno zakładać biżuterii z perłami, bo „perły to łzy”, czyli nieudane małżeństwo.

6. Każda panna młoda wie, że powinna mieć coś nowego, coś starego, coś białego, coś niebieskiego i coś pożyczonego.

7. Welon zasłaniający twarz panny młodej ma chronić ją przez złymi spojrzeniami, także teściowej 😉

8. Płynące łzy po policzkach panny młodej podczas ceremonii zaślubin są dobrą wróżbą dla małżeństwa.

9. W czasie ceremonii nie wolno upuścić obrączki. Komu upadnie obrączka umrze pierwszy. Poza tym upuszczona obrączka to zła wróżba dla małżeństwa.

10. Przenoszenie panny młodej przez próg ma ją uchronić przed złymi duchami. Przesąd ten wywodzi się ze średniowiecza. Ciekawe, który współczesny pan młody, dźwigając swoją małżonkę, o tym wie.

11. W wielu kulturach, także w polskiej,  świeżo poślubieni małżonkowie powinni stłuc coś szklanego, np. kieliszek. Na ile kawałków rozpryśnie się szkło tyle będzie szczęśliwych lat. Oczywiście nie rozbity kieliszek przyniesie nieszczęście.

12. Żaden z gości nie powinien ofiarować noża w prezencie ślubnym. Pech gwarantowany :-)

13. Dziewczyna, która złapie bukiet ślubny wyjdzie za mąż jako następna.

To oczywiście nie wszystkie ślubne przesądy. Niektóre odeszły już w zapomnienie, np. zaszywanie okruszków chleba i odrobiny cukru w bieliźnie panny młodej. Miało to gwarantować jej niepodzielne rządy w domu. Mam nadzieję, że wszystkie te ślubne przesądy traktujecie z przymrużeniem oka i dobrze się bawicie.

Na koniec mam dla Was jeszcze jeden zagraniczny przesąd. W brytyjskiej tradycji znalezienie pająka w sukni ślubnej oznacza wielkie szczęście. Wszystkim przyszłym pannom młodym życzę malutkich pajączków w sukniach.