„Diabeł tkwi w szczegółach”. Cz. 1

„Diabeł tkwi w szczegółach”. Cz. 1

Dobrze dobrane dodatki potrafią zmienić zwykły strój w ciekawą stylizację.  Nadają też charakteru wnętrzom, tworzą nastrój. Pięknie przystrojony kościół oraz sala, gdzie odbywa się przyjęcie weselne podkreślają uroczysty charakter tego dnia. Chciałabym pokazać Wam z jakimi dekoracjami i dodatkami zetknęłam się w swojej pracy.

Dziś – przystrojenie kościoła.

"Kościół przyozdobiony białymi kwiatami"

 

"Stroik z białych kwiatów ze świecą, obok świecznik udekorowany bluszczem".

"Biała latarenka udekorowana kwiatami i bluszczem, obok kropielnica z białą różą"

"Wejście do kościoła ozdobione dużymi wiklinowymi sercami, obok ołtarz udekorowany białymi kwiatami"

"Kościół przygotowany do ślubu"

"Stroik ślubny z kwiatów i świec leżący na ołtarzu"

 

"Kościelna ławka ozdobiona białym materiałem i bukiecikiem z gipsówki"

 

Jak widzicie, żywe kwiaty królują. Jedynym wyjątkiem jest łuk przyozdobiony girlandą ze sztucznych kwiatów.  Mnie szczególnie zauroczyło przyozdobienie kropielnicy. Prosta forma – biała róża, dwa liście ułożone w formie serca, a wszystko przewiązane białą wstążką. Proste w wyrazie, ale mówiące wszystko.

Ciekawostka – w Irlandii w kościele każdy z uczestników ceremonii otrzymuje „program mszy”. Jest on specjalnie projektowany dla konkretnej pary młodej. Zawiera nazwiska młodych, datę ślubu, nazwę parafii, a w środku zamieszczono porządek mszy. Dla gości może to stanowić dodatkową pamiątkę z uroczystości.

"wiklinowy koszyczek z planem mszy oraz wiklinowym serduszkiem"

 

A teraz przestroga. Dopytajcie się na jakich krzesłach będziecie siedzieć i jak będą ozdobione.

"Krzesła dla państwa młodych przyozdobione białą kokardą"

 

W następnym wpisie pokażę Wam inne dekoracje z jakimi się zetknęłam. Może któraś Was zainspiruje i będziecie taką chcieli mieć na swoim ślubie.