Czy sesja narzeczeńska to kaprys?

Czy sesja narzeczeńska to kaprys?

Sesje narzeczeńskie są coraz bardziej popularne. Wiele par wybiera taką usługę. Jednak są też głosy pełne krytyki. Fotografom zarzuca się kreowanie mody i wyciąganie pieniędzy od przyszłych małżonków. Postaram się przekonać Was, że sesja narzeczeńska to naprawdę fajny pomysł i może ona przynieść Wam wiele korzyści.

Test współpracy Para Młoda – fotograf

Wybór fotografa na ślub to poważna sprawa. Pytacie znajomych, przeszukujecie Internet, oglądacie setki zdjęć. Z wybranym fotografem widzicie się przed ślubem raz, maksymalnie dwa razy. Tak naprawdę niewiele możecie powiedzieć o stylu jego pracy. Fotograf też nie wie z jaką parą przyjdzie mu pracować. I tu z pomocą przychodzi sesja narzeczeńska. To okazja to zobaczenia, jak pracuje wybrany fotograf. Czy daje Wam wolną rękę i tylko „dokumentuje”, czy też „reżyseruje” każdy kadr. Czy jest komunikatywny? Czy potrafi Was zachęcić do pozowania. Czy dobrze się bawicie, czy też liczycie minuty i  chcecie, aby sesja skończyła się jak najszybciej. Jaką stwarza atmosferę? Czy jest cierpliwy? Pamiętajcie, że fotograf będzie Wam towarzyszył przez cały dzień, czasem w intymnych sytuacjach, jak ubieranie. Powinniście się czuć w jego obecności pewnie i bezpiecznie. Na takiej sesji narzeczeńskiej fotograf poznaje także Was. Jakimi jesteście osobami: spontanicznymi, czy nieśmiałymi? Czy macie swoją wizję, a jego rola ograniczy się do podążania za Wami z aparatem? Po sesji obie strony będą mniej więcej wiedziały, czego mogą od siebie oczekiwać.

Test samopoczucia przed obiektywem

Prawie każdy miał okazję powygłupiać się, np. robiąc selfie. Ale czy tak swobodnie będziecie się czuli, pozując przed profesjonalnym fotografem. Wiele osób paraliżuje wycelowany w nich aparat. Sesja narzeczeńska to sposób na oswojenie obiektywu. To próba generalna przed Waszym dniem. Nie będzie presji czasu, nie będzie dodatkowych oczu śledzących każdy Wasz ruch.  Doświadczycie w komfortowych warunkach, że aparat nie gryzie, a pozowanie to fajna zabawa.

Urocza pamiątka

Warto uwiecznić te chwile, gdy jeszcze nie jesteście małżeństwem. Utrwalić na zdjęciach Wasze miejsca: gdzie się poznaliście, gdzie poszliście na pierwszą randkę, gdzie były oświadczyny. To także czas tylko dla Was. Nie martwicie się, czy goście się dobrze bawią, czy wszystko przebiega tak jak sobie planowaliście. Jesteście tylko Wy z Waszymi uczuciami. Będzie to piękną pamiątką, którą pokażecie później swoim dzieciom.

Zaproszenia ślubne

Zdjęcia z sesji można wykorzystać przy projektowaniu indywidualnych zaproszeń ślubnych.

Podziękowania

Zdjęcie z sesji narzeczeńskiej wydrukowane, np. na płótnie i wręczone rodzicom na ślubie jako podziękowanie wywoła zachwyt i wzruszenie.

Uzupełnienie sesji ślubnej

Sesja narzeczeńska wraz sesją ślubną utworzą całość, będą fotograficznym zapisem Waszej miłości.

Mam nadzieję, że moje argumenty Was przekonały. Dzień zaślubin jest uważany za jeden z najbardziej stresujących wydarzeń w życiu. Oszczędźcie sobie stresu, poznajcie wcześniej Waszego fotografa ślubnego.